Czy liczba pożarów wzrasta?

  • 11 min czytania
  • IQAir Staff Writers
Devastated forest after wild fire

Zaczął pojawiać się niepokojący globalny trend w aktywności pożarów. Regiony zwykle mniej uczęszczane przez niszczycielskie oparzenia doświadczają bardziej ekstremalnych pożarów.

Błędne koło pożarów - infografika

W 2023 r. pożary spustoszyły Maui na Hawajach, zabijając 102 osoby i niszcząc historyczne miasto Lahaina (1). Ogromne pożary wybuchły i spaliły tysiące akrów w Japonia i Korea Południowa w 2025 roku. Oba kraje zwykle nie doświadczają tak niszczycielskich pożarów na dużą skalę. 

Czy ten rodzaj aktywności pożarów wskazuje na wzrost liczby pożarów na całym świecie? 

Pomiar aktywności pożarów

W ostatnich latach odnotowano spadek liczby pożarów użytków zielonych, które stanowią 70% pożarów na świecie (2). Przewiduje się jednak, że liczba ekstremalnych pożarów na świecie wzrośnie o 14% do 2030 r., 30% do 2050 r. i 50% do 2099 r. (3).

Regiony zalesione już teraz odnotowują dramatyczny wzrost aktywności pożarów i ich niszczycielskich skutków. W latach 2001-2023 70% strat drzew w wyniku pożarów miało miejsce w lasach borealnych - lasach w chłodniejszym klimacie, takich jak Alaska, Skandynawia, Rosja i północna Kanada (4). 

Wpływ dymu z pożarów

Łatwo jest pomyśleć, że dym z pożarów ma wpływ tylko na osoby mieszkające najbliżej płomieni. W rzeczywistości, dym z pożarów przemieszcza się dalej niż myślisz.

Pożary w północnej Kanadzie przetrzebiły miliony akrów lasów borealnych w 2023 r., wysyłając smugi dymu do innych części Kanady, Stanów Zjednoczonych i tak daleko na wschód, jak Irlandia (5). Dym przemieszczający się wzdłuż strumienia powietrza spowodował, że miasta takie jak Toronto, Detroit, Chicago i Nowy Jork doświadczyły najgorszej jakości powietrza na świecie (6).

Badania sugerują, że dym z pożarów stał się bardziej palącą kwestią jakości powietrza, ponieważ wzorce klimatyczne tworzą bardziej suche i gorące warunki. Warunki te zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia pożarów nie tylko ze względu na większe prawdopodobieństwo zapłonu, ale także zwiększając prawdopodobieństwo długotrwałych oparzeń.

Więcej ognia oznacza więcej dymu. Pożary wygenerowały 25-50% atmosferycznego dymu. PM2.5 (cząstek zanieczyszczeń o wielkości 2,5 mikrona lub mniejszych) w Stanach Zjednoczonych w ostatnich latach (7). Wiadomo, że narażenie na PM2,5 powoduje przewlekłe problemy zdrowotne i przedwczesne zgony z powodu chorób układu oddechowego, chorób serca i raka.

Z czasem połączenie zmieniającego się globalnego klimatu i zanieczyszczenia powietrza przez wielotygodniowe pożary może mieć niebezpieczne konsekwencje. 

Pożary stały się bardziej dotkliwe

Jeśli wydawało Ci się, że w ciągu ostatnich kilku lat słyszałeś więcej niż zwykle najświeższych wiadomości na temat pożarów, Twoje przeczucia były słuszne. Już w 2016 r. naukowcy zauważyli wyraźne wzorce dotyczące długości i nasilenia pożarów.

Raport Climate Central z czerwca 2016 r. wykazał, że średnia długość sezonu pożarów w zachodnich Stanach Zjednoczonych jest obecnie o 105 dni dłuższa niż w latach siedemdziesiątych XX wieku - od mniej niż 150 dni w 1970 r. do ponad 250 dni w 2016 r. (8).

W Stanach Zjednoczonych powierzchnia spalona przez pożary rosła o około 192 000 akrów każdego roku w latach 1991-2020. 

Sezon pożarów w Kanadzie w 2023 r. był o pięć miesięcy dłuższy niż zwykle (9). Tymczasem obszary zachodnich Stanów Zjednoczonych, Afryki Wschodniej, Meksyku i Brazylii doświadczają sezonów pożarowych trwających ponad miesiąc dłużej niż miało to miejsce 35 lat temu.

Zgodnie z wcześniejszym badaniem, trendy ocieplenia w globalnym klimacie sprawiają, że szczytowe sezony pożarów są gorętsze, a pokrywa śnieżna topnieje wcześniej (10). Ale czym właściwie jest pokrywa śnieżna i co ma wspólnego z pożarami? 

Zanurzmy się w śnieg

Pokrywy śnieżne to ogromne nagromadzenia śniegu, które występują w zimnym klimacie i na dużych wysokościach, a ich rozmrożenie i stopienie zajmuje miesiące. Są one również cennym źródłem świeżej wody, która zamienia się w strumienie i rzeki, gdy topnieją, gdy pogoda ociepla się wiosną i latem. 

Niektóre pokrywy śnieżne utrzymują się miesiącami, aż do całkowitego stopienia, zapewniając świeżą wodę, wilgotność i wilgoć obszarom rozciągającym się na setki kilometrów i zanurzając duże kawałki ziemi w strumieniach, rzekach i zbiornikach, które w przeciwnym razie byłyby suche i bardziej podatne na zapłon.

Po całkowitym stopieniu się pokrywy śnieżnej to główne źródło wody znika aż do następnych dużych opadów śniegu. Sprawia to, że region wokół niego jest bardziej suchy i bardziej podatny na wybuchy pożarów spowodowanych nawet najmniejszym żarem z wyrzuconego papierosa lub uderzeniem pioruna, który podpala drzewo. 

Rosnące globalne temperatury, które trwają dłużej i zaczynają się wcześniej, przyspieszają topnienie tych zasp śnieżnych i zmniejszają ilość lokalnych opadów deszczu i śniegu, które w pierwszej kolejności tworzą zaspy śnieżne - a mniej śniegu oznacza mniejsze, mniej wydajne zaspy śnieżne.

Rosnące globalne temperatury przyspieszają topnienie pokrywy śnieżnej, zmniejszają ilość opadów deszczu i śniegu oraz sprawiają, że regiony stają się bardziej suche i podatne na pożary wywołane nawet najmniejszym żarem z papierosa lub uderzeniem pioruna.

Ma to dwie główne konsekwencje. 

Po pierwsze, długie miesiące topnienia pokrywy śnieżnej zazwyczaj pozwalają na odparowanie dużych ilości wody do powietrza i skroplenie jej w postaci wilgoci. Wyższa wilgotność oznacza niższe ryzyko pożarów, ponieważ w powietrzu jest więcej wilgoci, dzięki czemu obszary są wilgotne i mniej podatne na ogień. Im mniejsza pokrywa śnieżna i krótszy okres topnienia, tym mniejsza wilgotność powietrza, która chroni dany obszar przed pożarami. 

Po drugie, wilgoć z topniejącej pokrywy śnieżnej pomaga tworzyć chmury, z których pada deszcz lub śnieg. Zapewnia to kolejną warstwę ochronną przed pożarami. Im mniej śniegu w wyniku suchszych zim i wiosen, tym mniej wody może odparować i spaść z powrotem. Może to zwielokrotnić ryzyko pożarów w suchych regionach, które już są narażone na wysokie ryzyko. 

Przykład: Zachodnie Stany Zjednoczone.

Badanie przeprowadzone w 2018 r. w Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS) potwierdziło ten związek między mniejszymi pokrywami śnieżnymi a wyższym ryzykiem pożarów, analizując dane dotyczące pożarów z dziesięcioleci na setkach milionów akrów (11).

W badaniu tym naukowcy przeanalizowali całkowitą ilość opadów deszczu wraz z liczbą pożarów, które wybuchły w latach 1984-2015 w całych zachodnich Stanach Zjednoczonych.

Naukowcy potwierdzili błędne koło zmian klimatycznych, zmniejszonych opadów deszczu, zmniejszonego topnienia pokrywy śnieżnej i nasilenia pożarów. Im mniej deszczu i im więcej pożarów płonie na tych gęsto zalesionych obszarach, tym większe stają się nowe pożary i tym dłużej płoną. A im więcej i dłużej płoną pożary, tym bardziej cykl zaczyna się od nowa - dodając do atmosfery zanieczyszczenia węglowe i chemikalia, które dodatkowo przyczyniają się do ocieplenia globalnych temperatur. 

Badania potwierdzają błędne koło zmian klimatycznych, zmniejszonych opadów deszczu, zmniejszonego topnienia pokrywy śnieżnej i nasilenia pożarów - im mniej deszczu i więcej płonących pożarów, tym większe stają się nowe pożary i tym dłużej płoną.

Północnoamerykańskie pożary miały ogromny wpływ na jakość powietrza w zachodnich stanach i prowincjach, zwłaszcza na mniejszych przedmieściach Kalifornii.

Według Światowy raport jakości powietrza 2024, Ontario, Kalifornia była najbardziej zanieczyszczonym miastem w Ameryce Północnej. Dziewięć innych kalifornijskich miast znalazło się w pierwszej piętnastce najbardziej zanieczyszczonych miast w regionie. 

Wzrost liczby pożarów na całym świecie

Konsensus naukowy jest jasny - zgodnie z ponad 99% recenzowanej literatury naukowej, zmiany klimatu można przypisać działalności człowieka (12). Zmieniający się klimat Ziemi oznacza większe, bardziej ekstremalne i częstsze pożary na całym świecie.

Gdy coraz częstsze i intensywniejsze fale upałów łączą się z suszą, zarośla i okrywa roślinna wysychają. Warunki panujące na ziemi mogą być łatwo wzniecane przez pioruny lub działalność człowieka, powodując szybko rozprzestrzeniające się, rozległe pożary. Warunki te stwierdzono w ostatnich znaczących sezonach pożarowych, w tym w Australii w sezonach pożarów buszu w latach 2019/2020 i 2023/2024 oraz w Kanadzie, Europie i Rosji w 2023 r. (13)(14)(15).

W 2024 r. Ameryka Południowa doświadczyła niszczycielskich, rozległych pożarów, które można przypisać spowodowanym przez człowieka lub antropogenicznym zmianom klimatu (16). Boliwia, Gujana i Surinam zostały dotknięte najbardziej intensywnymi pożarami, które miały miejsce w 2003 roku. W Brazylii odnotowano 980% wzrost liczby wykrytych pożarów z roku na rok. Niektóre z tych pożarów miały miejsce w Pantanalu, zalanym obszarze trawiastym dzielonym przez Brazylię, Boliwię i Paragwaj.

Dym z pożarów przyczynił się do wyższych średnich rocznych stężeń PM2,5 w Gujanie, Brazylii i Surinamie, zgodnie z raportem Światowy raport jakości powietrza 2024. W każdym kraju odnotowano wzrost średniego rocznego stężenia PM2,5 o 0,4 (Gujana), 2,3 (Brazylia) i 1,9 μg/m3 (Surinam).

Więcej czynników przyczyniających się do wzrostu aktywności pożarów 

Tak jak cykl zmian klimatycznych pogarsza z czasem występowanie pożarów, tak inne ważne wydarzenia w światowym ekosystemie przyczyniają się do zwiększonego ryzyka pożarów.

W badaniu z 2016 r., w którym przeanalizowano dane dotyczące klimatu i pożarów w latach 1984-2015, stwierdzono, że działalność człowieka jest główną przyczyną nasilania się pożarów (17).

Badanie to wykazało, że zmiany klimatyczne spowodowane przez przemysł, pojazdy i zanieczyszczenia paliwowe przyspieszyły globalny wzrost temperatury i sprawiły, że naturalne wzorce klimatyczne stały się bardziej drastyczne. Naturalnie ciepłe i suche pory roku stały się jeszcze cieplejsze i bardziej suche z powodu ludzkich źródeł zanieczyszczeń.

Wzrost populacji doprowadził do większej liczby pożarów wywoływanych przez ludzi i dłuższych sezonów pożarów. Podobnie jak wzrost dzikich obszarów miejskich (WUI) - obszarów, na których ludzie żyją w dzikiej roślinności lub na jej skraju. W styczniu 2025 r. wybuchły dwa śmiertelne pożary - Palisades Fire i Eaton Fire - zniszczyły dzielnice w Pacific Palisades, Topanga, Malibu, Altadena i Pasadena w Kalifornii.

Innym ważnym czynnikiem przyczyniającym się do powstawania pożarów jest wylesianie. 

Lasy są często palone lub wycinane celowo, aby oczyścić grunty pod rolnictwo lub rozwój gospodarczy, co może powodować jeszcze większe pożary, które wymykają się spod kontroli i wysyłają wiele tysięcy ton dymu do atmosfery.

Ponadto drzewa pochłaniają 2,4 miliarda ton CO2 rocznie. Stanowi to około jedną trzecią rocznej emisji CO2 z paliw kopalnych (18)(19).

Ponadto drzewa pochłaniają 2,4 miliarda ton CO2 rocznie. Stanowi to około jednej trzeciej rocznej emisji CO2 z paliw kopalnych.

Mniejsza liczba drzew prowadzi do mniejszej produkcji tlenu i większej ilości dwutlenku węgla pozostającego w atmosferze. Oba te czynniki przyczyniają się do wzrostu globalnych temperatur i zwiększonego ryzyka pożarów. 

Naukowcy odkryli również mniej oczywiste przyczyny dłuższych, bardziej dotkliwych pożarów tysiące kilometrów od miejsca, w którym płoną pożary. 

W dwóch artykułach badawczych z 2012 roku znaleziono możliwą korelację, analizując dane dotyczące kurczenia się lodu morskiego w Arktyce i rosnących globalnych temperatur, a także zmniejszonej ilości opadów deszczu i śniegu na całym świecie.

W pierwszym artykule zauważono, że rozrzedzenie lodu w Arktyce spowodowane globalnym ociepleniem utrudnia ponowne tworzenie się lodu podczas każdego mroźnego sezonu zimowego (20). Zazwyczaj gruby lód arktyczny pomaga obniżyć temperatury na całym świecie i znacząco przyczynia się do globalnych opadów deszczu, nawet w krajach położonych tak daleko od równika. 

Jednak z biegiem czasu, gdy lód arktyczny staje się cieńszy z powodu ocieplenia temperatur, zmniejszona ilość lodu, jak na ironię, powoduje, że temperatury są jeszcze cieplejsze przez cały rok i przyczynia się do mniejszej ilości wilgoci w powietrzu, która może przekształcić się w opady deszczu - kolejne błędne koło trendów ocieplenia i wysychania.

Z biegiem czasu, gdy lód arktyczny staje się cieńszy z powodu ocieplenia temperatur, zmniejszona ilość lodu, jak na ironię, powoduje, że temperatury są jeszcze cieplejsze przez cały rok i przyczynia się do mniejszej ilości wilgoci w powietrzu, która może przekształcić się w opady deszczu - kolejne błędne koło trendów ocieplenia i wysychania.

W innym artykule z 2012 roku przyjrzano się wzorcom atmosferycznym wokół Arktyki w latach 1970-2010, zwracając szczególną uwagę na fale Rossby'ego, które przynoszą chłodne powietrze i wodę z Arktyki do innych części świata (21).

Naukowcy zaobserwowali, że ocieplenie temperatury i przerzedzenie lodu zmniejszyły ilość zimnego powietrza i wody, które rozprzestrzeniają się w dół z Arktyki do regionów tak daleko na południe, jak Ameryka Środkowa i Południowa, Afryka, Azja Południowa i północna Australia.

Na początku może się to wydawać mało znaczące. Jednak chłodne powietrze i woda z fal Rossby'ego mają kluczowe znaczenie dla utrzymania globalnego klimatu w ryzach, zwłaszcza poprzez chłodzenie obszarów w pobliżu równika, które są bardziej narażone na ostre światło UV ze słońca.

Tak więc im mniej chłodnego powietrza i wody z Arktyki, które są dostępne w celu utrzymania globalnych temperatur na stałym poziomie przez cały rok, tym bardziej ekstremalne stają się zjawiska pogodowe.

Im mniej chłodnego powietrza i wody z Arktyki, tym bardziej ekstremalne stają się zjawiska pogodowe, takie jak susze, powodzie, zimne trzaski i fale upałów - a wszystko to może pogorszyć pożary.

W tym przypadku naukowcy odkryli bezpośredni związek między przerzedzeniem lodu arktycznego, a także osłabieniem fal Rossby'ego i rosnącą intensywnością susz, powodzi, zimnych trzasków i fal upałów - z których wszystkie mogą pogarszać pożary. 

Wnioski

Pożary zawsze były naturalną częścią globalnego ekosystemu, ale oczekuje się, że liczba ekstremalnych pożarów, wraz z ich niszczycielskim wpływem na środowisko i życie ludzkie, wzrośnie.

Jednym ze sposobów na odwrócenie tego trendu jest zajęcie się ludzkimi przyczynami zmian klimatu, takimi jak zanieczyszczenia przemysłowe i komunikacyjne. Możemy przejść na odnawialne źródła energii, które drastycznie zmniejszają emisję dwutlenku węgla i pomagają ustabilizować globalne wahania temperatury, które mogą prowadzić do pożarów.

Musimy powstrzymać wylesianie i kontrolowane pożary, które zakłócają naturalne cykle wypalania i odrastania - jeśli nie zostaną one powstrzymane, pewnego dnia świat może na stałe utracić wszystkie swoje lasy i użytki zielone.

Do tego czasu pożary i dym z pożarów będą się nadal pogarszać. Nawet z dala od płomieni, dym z pożarów może być szkodliwy dla zdrowia.

Środki ostrożności, które pomogą złagodzić szkodliwy wpływ dymu z pożarów obejmują:

Zasoby artykułu

[1] Napuunoa N. (2024, October 4). Investigators reveal cause of devastating Maui wildfire that killed 102 people. KXAN News.
[2] The Royal Society. (2020). Global trends in wildfire and its impacts
[3] World Metrological Organization. (2022). Number of wildfires forecast to rise by 50% by 2100
[4] MacCarthy J, Richter J, Tyukavina S, et al. (2024, August 13). The latest data confirms: Forest fires are getting worse. World Resources Institute.
[5] Corr S. (2023, June 28). Scientists say smoke plume from Canadian wildfires has reached Ireland - and can cause red sunsets. Irish Mirror.
[6] O’Kane C. (2023, July 1). 2023 Canadian wildfire smoke maps show where air quality is unhealthy now and forecasts for the near future. CBS News.
[7] Wibbenmeyer M, et al. (2021). Wildfires in the United States 101: Context and consequences. Resources for the Future.  
[8] Climate Central. (2016). Western wildfires: A fiery future
[9] Velev, K. (2025, February 6.) Wildfires and climate change. NASA.
[10] Holden ZA, et al. (2011). Wildfire extent and severity correlated with annual streamflow distribution and timing in the Pacific Northwest, USA (1984-2005). Wiley Online Library.  DOI: 10.1002/eco.257 
[11] Holden ZA, et al. (2018). Decreasing fire season precipitation increased recent western US forest wildfire activity. PNAS.  DOI: 10.1073/pnas.1802316115 
[12] Lynas M, Houlton B, Perry S. (2021). Greater than 99% consensus on human caused climate change in the peer-reviewed scientific literature. Environmental Research Letters. DOI: 10.1088/1748-9326/ac2966
[13] Van Oldenborgh GJ, et al. (2020). Attribution of the Australian bushfire to anthropogenic climate change. European Geosciences Union. DOI: 10.5194/nhess-2020-69
[14] Rannard G. (2023, June 8). Is climate change fueling Canada's wildfires? BBC.
[15] Jacobo J, Peck D. (2023, September 13). Record-breaking wildfires have occurred all over the Northern Hemisphere during 2023, new report finds. ABC News.
[16] Copernicus. (2024, December 5). CAMS Global wildfires review 2024: a harsh year for the Americas.
[17] Abatzoglou JT, et al. (2016). Impact of anthropogenic climate change on wildfire across western US forests. PNAS. DOI: 10.1073/.1607171113 
[18] International Union for Conservation of Nature. (2017). Issues brief: Deforestation and forest degradation.
[19] Stouncil JM. (2019). The power of one tree – the very air we breathe. U.S. Department of Agriculture. 
[20] Stroeve JC, et al. (2012). The Arctic’s rapidly shrinking sea ice cover: A research synthesis. Springer Link. DOI: 10.1007/s10584-011-0101-1
[21] Francis JA, et al. (2012). Evidence linking Arctic amplification to extreme weather in mid-latitudes. American Geophysical Union. DOI: 10.1029/2012GL051000

Newsletter

Otrzymuj na swoją skrzynkę e-mailową ekskluzywne artykuły, informacje o nowościach, porady oraz okazjonalne oferty. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.

Przeczytaj naszą politykę prywatności

Polecany produkt
Atem Desk Oczyszczacz powietrza
Wysokość: 33 x Szerokość: 33 x Głębokość: 85 cm, Wielkość pomieszczenia: Mała i osobista przestrzeń, do 14 m2